Baby Yoda Mandalorian
 

Disney+ zawędrował już do USA, Kanady, Nowej Zelandii czy Australii, ale wciąż nie mogą się nim cieszyć Europejczycy. Już niedługo – zapowiadana premiera ma mieć miejsce w marcu, tydzień wcześniej, niż było to pierwotnie zapowiadane.

Już 24 marca serwis streamingowy od Disneya pojawi się w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Francji, Niemczech, we Włoszech, w Hiszpanii, Austrii oraz Szwajcarii. Kolejne premiery mają mieć miejsce Portugalii oraz krajach skandynawskich jeszcze w tym roku. O Polsce póki co ani widu, ani słychu. Warto jednak zauważyć, że Disney+ posiada nie tylko oficjalną polską stronę internetową, ale i ma przygotowane polskie napisy i dubbing do wybranych produkcji, w tym długo wyczekiwanego w naszym kraju Mandaloriana. Mimo to, z przywileju polskiego tłumaczenia korzystać możemy nie my, a chociażby Holendrzy.

Co z abonamentem? Disney+ poważnie podchodzi do konkurencji z Netflixem i wyznacza niższe opłaty subskrypcyjne: 7 euro miesięcznie lub 70 euro rocznie, w porównaniu z 8 euro opłat co miesiąc w najtańszej opcji Netflixa.

 

 Elektronika do stereo i kina domowego w sklep.RMS.pl

 

Na łamach Disney+ można obejrzeć produkcji Lucasfilm, Marvela i Pixara w tym głośny ostatnio Mandalorian nawiązujący do fabuły serii Star Wars. Nie zabraknie również ever-greenów, czyli klasyków Disneya jak Królewna Śnieżka, Piękna i Bestia, Pinokio, a nawet Bambi, a także nowości, w tym Toy Story 4 oraz Król Lew.

Według oficjalnych prognoz Disney+, serwis ma się pojawić w Polsce dopiero w 2021 roku, ale tak, jak części krajów Europejskich przyszło czekać przynajmniej tydzień krócej, tak i my liczymy, że uda się wprowadzić usługę szybciej – nawet o kilka miesięcy.

 

Logo Disney+

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież


RMS.PL to jeden z największych polskich technologicznych portali specjalistycznych o tematyce audio-video.

Portal jest prowadzony w całości przez pracowników sklep.RMS.pl
 
Początek strony